Zacząłem się właśnie zastanawiać czy nasze kochane Państwo z programem 500 + wpłynie na wysokość zasądzanych alimentów. Myślę że ta sytuacja powinna w jakiś sposób zmienić wysokość świadczeń tzn je obniżyć. W sumie nasze dzieci uprawnione do alimentów na skutek złożenia wniosku w tym programie otrzymują świadczenie alimentacyjne w założeniu mające pokrywać ich usprawiedliwione potrzeby zgodnie z art 135 krio oraz drugie świadczenie -500 zł Ta sytuacja może doprowadzić do tego że alimentowane dzieci będą otrzymywały większe świadczenia niż im się należy. Może zatem dojść do sytuacji że alimenty będą szły na utrzymanie rodzica z którym dziecko zamieszkuje. Nie taki przecież jest tego cel. Dlatego uważam że kwotę ze nowego świadczenia należy uwzględnić przy ustaleniu kosztów utrzymania dziecka. Chyba że świadczeniem rodzice podzielą po połowie i zgodnie wydadzą je na ekstra potrzeby dziecka jak zakłada nasze państwo. W przeciwnym wypadku Sądy powinny obniżać kwotę alimentów proporcjonalnie do otrzymywanego świadczenia. W moim przekonaniu brak jest podstaw do nieuwzględniania świadczeń z puzyskiwanych w ramach programu przy ustalaniu wymiaru obowiązku alimentacyjnego rodziców. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci celem świadczenia wychowawczego jest „częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych a nie ekstra wydatków więc trzeba tę kwestię ówzględnić. Myślę że orzeczenia Sądów w maju pokażą zapatrywanie na ten problem Sędziów Rodzinnych. O czym jak najszybciej powiadomię
czwartek, 21 kwietnia 2016
czwartek, 7 kwietnia 2016
Najem okazjonalny
Właściciele lokali co raz chętniej proponują zawarcie umów najmu okazjonalnego. Nie ma się co dziwić. Zawarcie zwykłej umowy najmu powoduje objęcie najemcy ochroną z ustawy o ochronie praw lokatorów (…). Tymczasem najem okazjonalny daje właścicielowi znacznie łatwiejszy sposób na pozbycie się najemcy po wygaśnięciu umowy. Wystarczy uzyskanie klauzuli wykonalności w sądzie (bez potrzeby toczenia procesu) i na podstawie aktu notarialnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności można iść do komornika w celu wykonania eksmisji na bruk.Najem okazjonalny musi być zawarty na czas oznaczony, na okres nie dłuższy niż 10 lat. Wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, a także wymaga spisania przez najemcę oświadczenia u notariusza.
Do o umowy najmu okazjonalnego lokalu należy bezwzględnie załączyć:
1) oświadczenie najemcy w formie aktu notarialnego, w którym najemca poddał się egzekucji i zobowiązał się do opróżnienia i wydania lokalu,
2) wskazanie przez najemcę innego lokalu, w którym będzie mógł zamieszkać w przypadku wykonania egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu;
3) oświadczenie właściciela lokalu lub osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu, o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu.
Właściciel co do zasady musi zgłosić zawarcie umowy najmu okazjonalnego lokalu naczelnikowi urzędu skarbowego właściwemu ze względu na miejsce zamieszkania właściciela, w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia najmu. Niedopełnienie tego obowiązku będzie skutkować brakiem możliwości uruchomienia trybu prostej eksmisji.
W interesie właściciela jest także zastrzeżenie waloryzacji czynszu, gdyż w razie braku zastrzeżenia możliwości takiej okoliczności w umowie, zmiana wysokości czynszu będzie niemożliwa.
poniedziałek, 28 marca 2016
Alimenty od dziadków
Z reguły alimenty na dzieci kojarzą się nam z rodzicami ale nieraz zdarza się że ten obowiązek może dotyczyć także dziadków dziecka
Jeżeli NIE MOŻNA WYEGZEKWOWAĆ alimentów od rodziców dziecka, to można domagać się tych świadczeń od jego rodziców, czyli od dziadków dziecka.
Zgodnie z prawem, obowiązek alimentacyjny dziadków powstaje dopiero wtedy, gdy rodzice nie są w stanie stanie zadośćuczynić swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niego na czas potrzebnych dziecku środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.
Są zatem trzy sytuacje powstania takiego zobowiązania
- brak możliwości lub nadmierne utrudnienia w otrzymaniu od niej na czas środków utrzymania potrzebnych dziecku (np. brak majątku rodzica – dłużnika, z którego można skutecznie prowadzić egzekucję).
- brak osoby zobowiązanej do płacenia alimentów (np. rodzice dziecka nie żyją),
- niemożność zadośćuczynienia przez nią swemu obowiązkowi (np. możliwości majątkowe i zarobkowe rodzica nie wystarczają na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb dziecka),
Omawiając kwestie związane z obowiązkiem alimentacyjnym dziadków względem swoich wnucząt koniecznym jest wskazanie, iż obowiązek ten ma rację bytu, JEDYNIE wtedy, gdy wnuk znajduje się w tzw. niedostatku.
Zostało to potwierdzone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 października 1999 r., sygn.. I CKN 524/99 „Zgodnie z art. 132 KRO powstanie względem dziecka obowiązku alimentacyjnego zobowiązanego w dalszej kolejności warunkuje wykazanie, że dziecko znajduje się w niedostatku”.
W niedostatku zaś znajduje się ten, kto nie może własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części, a usprawiedliwione potrzeby to takie, których zaspokojenie zapewni uprawnionemu normalne warunki bytowania, odpowiednie do jego stanu zdrowia i wieku” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 września 2000 r., sygn. I CKN 872/2000).
Należy również pamiętać, że niedostatek musi być stanem niezawinionym. Osoba, która własnym działaniem doprowadziła do tego, że znalazła się w stanie niedostatku, może zostać uznana przez Sąd za osobę nadużywają swoich praw. Ponadto osoba, która pomimo zdolności zarobkowych, nie podejmuje pracy lub nie szuka żadnych środków utrzymania, nie może otrzymać alimentów.
Co ważne, pamiętać należy, że Sąd zasądzając alimenty od dziadków zwraca uwagę na ich możliwości zarobkowo – finansowe. Zatem jeśli dziadkowie otrzymują niską emeryturę lub mają niskie dochody, alimenty zostałyby zasądzone w symbolicznej wysokości albo wcale.
poniedziałek, 14 marca 2016
Trwonienie majątku małżeńskiego jak się zabezpieczyć
Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że po ślubie nie tylko nowa powstaje rodzina ale także od tego momentu zaczynamy gromadzić dobra we wspólnym majątku. Którym następnie musimy nauczyć się zarządzać. Co to znaczy ? W praktyce będą to takie czynności jak: sprzedaż lub darowizna określonych przedmiotów, zamiana lub też obciążenie prawa. Wszystkie takie czynności powinny odbywać się za wiedzą oraz zgodą drugiego małżonka. Czasami jednak tak nie jest na przykład gdy:
- mąż przepisuje wspólny samochód na rzecz swojej mamusi
- żona podarowuje robota kuchennego za 5 tysięcy swojej siostrze
- małżonek sprzedaje udziały w spółce swojemu bratu – oczywiście po zaniżonej wartości nominalnej, która znacznie odbiega od rynkowe
To trwonienie wspólnego majątku
Pojawia się zatem pytanie, co w takiej sytuacji może uczynić zaniepokojony współmałżonek, który jest świadkiem trwonienia majątku wspólnego lub jego ukrywania, która chce temu zapobiec aby w postępowaniu o podział majątku sąd miał jeszcze co podzielić?
Jest na to sposób!
Nie powiem, że jest on łatwy, ale teoretycznie możliwy do zrealizowania.
Należy zadbać o sądowe pozbawienie małżonka prawa zarządu majątkiem wspólnym.
Zgodnie z przepisami art. 40 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków sąd może pozbawić drugiego małżonka samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym.
Te „ważne powody” pojawiają się w kodeksie rodzinnym dość często. I jak zwykle przepisy nie precyzują, jak interpretować te „ważne powody”.
W praktyce przyjmuje się, że ważne powody występują wtedy, gdy mamy do czynienia z:
- ukrywaniem składników majątku wspólnego
- niedopuszczaniem małżonka do zarządu tym majątkiem
- naruszaniem obowiązku współdziałania w zarządzie majątkiem wspólnym
- dokonywaniem czynności zarządu mimo sprzeciwu współmałżonka oraz z separacją faktyczną, która uniemożliwia zgodny zarząd majątkiem wspólnym.
Ważnym powodem może być także na przykład to, że małżonek dokonuje określonych rozporządzeń mimo sprzeciwów współmałżonka formułowanych w oparciu o art. 36 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W zależności od okoliczności, takie działanie małżonka, zwłaszcza uporczywe, może prowadzić do pozbawienia go samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym lub też ustanowienia rozdzielności majątkowej.
Jeszcze innym przykładem ważnych powodów, jest sytuacja w której jeden z małżonków, z przyczyn przez niego zawinionych bądź niezawinionych, nie jest w stanie podejmować zgodnych z dobrem rodziny decyzji dotyczących zarządu wspólnym majątkiem, narażając ten majątek na poważny uszczerbek.
Takie sytuacje mają miejsce m.in. w:
- przypadku alkoholizmu jednego z małżonków
- prowadzenia przez niego hulaszczego trybu życia
- starczego zniedołężnienia
- otępienia umysłowego
- czy po prostu lekkomyślności.
Co oznacza pozbawienie prawa do zarządu majątkiem wspólnym?
Pozbawienie jednego z małżonków samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym oznacza, że osoba ta traci możliwość samodzielnego wykonywania wszelkich czynności zarządu tym majątkiem. Ograniczenie takie może dotyczyć całego majątku (co w praktyce rzadko ma miejsce) lub konkretnych jego składników przedstawiających szczególną wartość lub mających istotne znaczenie dla życia rodziny, np. przedsiębiorstwa, gospodarstwa rolnego, nieruchomości
poniedziałek, 7 marca 2016
Przesłuchanie dziecka przez Sąd
W sprawach karnych oraz ww. sprawch cywilnych wysłuchanie dziecka zasadniczo powinno odbywać się poza salą posiedzeń (np. w gabinecie recepcyjnym, w specjalnym pokoju przesłuchań tzw niebieskim pokoju, w miejscu pobytu dziecka, w plenerze).
Przesłuchanie może zostać przeprowadzone z udziałem biegłego psychologa lub osoby zaufanej. W przypadku spraw karnych biegły psycholog jest obowiązkowy.
Sąd powinien stworzyć dziecku komfort, atmosferę intymności i poczucie bezpieczeństwa umożliwiające pełną swobodę jego wypowiedzi. Dlatego nie zawsze rodzice będą wpuszczeni na przesłuchanie. Sąd zadecyduje, czy ich obecność jest konieczna. Wbrew pozorom nie zawsze stanowi ona wsparcie dla dziecka, częściej za to powoduje u dziecka skrępowanie. Oczywiście jeśli jest to sprawa karna, a zeznania miałyby obciążyć rodzica, rodzic ten absolutnie nie powinien być obecny przy zeznaniach dziecka.
Najlepiej żeby wypowiedzi dziecka były nagrywane, ponieważ bieżące spisywanie ich przez protokolanta zwykle powoduje niepotrzebne zamieszanie, które dziecko na pewno będzie rozpraszać.
Więcej na temat standardów miejsca przesłuchiwania dzieci, które powinien spełniać Przyjazny Pokój Przesłuchań Dzieci przeczytacie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości oraz stronie Fundacji Dzieci Niczyje, na które odsyłam wszystkich zainteresowanych dalszym zgłębianiem tematu.
niedziela, 28 lutego 2016
Nierówne udziały w majątku wspólnym
Nie zastanawiamy się na co dzień, czy wszystko to, co gromadzimy w czasie małżeństwa wchodzi w skład majątku wspólnego i czy mamy w nim jednakowe udziały. Często latami budujemy materialną bazę, na której opiera się rodzina i która daje poczucie jako takiej stabilności życiowej. Myślimy więc intuicyjnie, że skoro wszystko jest nasze, to w jednakowym stopniu. I to prawda, gdyż domniemanie równych udziałów w majątku wspólnym jest zasadą przyjętą w naszym systemie prawnym. Jednak, jak to z domniemaniami najróżniejszego rodzaju bywa, można je obalić. Zdarza się to jednak rzadko, gdyż to są to wyjątki od reguły.
Co to znaczy? W postępowaniu o podział majątku wspólnego trzeba po prostu udowodnić, że były współmałżonek w mniejszym stopniu przyczynił się do jego powstania. Nie wystarczą tu twoje słowa, musisz przedstawić konkretne dowody na poparcie swoich twierdzeń.
Musisz też pamiętać, że podział majątku po rozwodzie to,niestety,najczęściej długotrwała walka i, jak to na każdej wojnie bywa, druga strona broni się i atakuje jednocześnie. Jeżeli więc zarzucasz, że twój były mąż, czy żona mają mniejszy udział w dzielonym majątku, to automatycznie spotykasz się z ich strony z argumentacją zwalczającą twoje stanowisko!
Jesteś w gorszej sytuacji procesowej, ponieważ to ty musisz obalić domniemanie równych udziałów i to ty musisz w y k a z a ć, że współmałżonek np. trwonił pieniądze, przeznaczał je na alkohol lub nieusprawiedliwione potrzeby osobiste, itp.
Niejednokrotnie słyszę: „to ja zarabiałem więcej, niż ona i to dzięki moim dochodom kupiliśmy to, czy tamto, więc mój udział w majątku wspólnym jest większy.”
Odpowiadam, że to błędny pogląd. Jeśli drugi współmałżonek, stosownie do swoich sił i możliwości wywiązuje się ze swoich obowiązków rodzinnych, to posiada jednakowy udział w majątku wspólnym. Ocena zachowania musi być całościowa,bo małżeństwo nie jest jedynie związkiem gospodarczym, lecz wynikają z niego różnorakie obowiązki osobiste. Nawet jeśli jeden z małżonków nie pracuje, lecz zajmuje się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci, to jego udział w materialnej bazie rodziny jest jednakowy.
Bardzo ważne jest to, choć też często nie rozumiane, że w podziale majątku chodzi o udział w całości tego majątku, a nie tylko w określonym przedmiocie, dlatego zawsze ustala się składniki wspólnej masy.
Zatem jedynie w jednoznacznych sytuacjach sąd ustali nierówne udziały. W jakim stopniu? Ano według swojego uznania i w oparciu o dokonane w sprawie ustalenia faktyczne. W zależności od wyniku tych ustaleń może orzec, iż udział ten wynosi 1/4, 1/5 itd .
Teoretycznie możliwe jest ustalenie tego udziału nawet w wysokości „0”, co w istocie oznacza wyłączenie byłego małżonka z udziału w majątku wspólnym, ale to już muszą być sytuacje skrajne
poniedziałek, 22 lutego 2016
Kontakty z dzieckiem a władza rodzicielska
Zgodnie z art. 113 § 1 k.r. i o. kontakty z dzieckiem są kwestią niezależną od władzy rodzicielskiej. Sytuacja gdy jeden z rodziców ma uregulowane kontakty z dzieckiem w ściśle określonych terminach, nie oznacza, iż nie może on decydować o istotnych sprawach dziecka. Władza rodzicielska dotyczy bowiem wszelkich spraw małoletniego odnoszących się do jego majątku, pieczy nad nim, a także kierunków wychowawczych i trwa do osiągnięcia przez dziecko pełnoletniości. Oczywiście są możliwe inne podstawy ustania władzy rodzicielskiej jak np. śmierć jednego z rodziców, czy utrata pełnej zdolności do czynności prawnych lub pozbawienie władzy rodzicielskiej przez sąd, ale jednak najczęściej jest to osiągnięcie określonego wieku przez dziecko.
W związku z powyższym, jeżeli nie zostało wydane orzeczenie sądu przyznające wyłączne uprawnienie do decydowania o sprawach dziecka tylko temu z rodziców, u którego małoletni przebywa, to uprawniony do kontaktów ma takie same prawa, a więc ma m.in. prawo do współdecydowaniu o sposobie leczenia dziecka, podejmowaniu na równi z drugim rodzicem decyzji w przedmiocie jego edukacji, utrzymywaniu kontaktu z placówkami oświatowymi i zdrowotnymi, do których małoletni uczęszcza. W braku porozumienia pomiędzy rodzicami w kwestii dotyczącej istotnych spraw dziecka, na podstawie art. 97 § 2 k.r. i o., rozstrzyga sąd opiekuńczy. Należy jednak pamiętać, że uprawniony nie może bez zgody zobowiązanego spotykać się z dzieckiem w terminach innych niż wyznaczonych w postanowieniu. Jeżeli sąd wyraźnie określił, że uprawniony nie może odbierać dziecka z placówki oświatowej, to wychowawca nie powinien przekazać małoletniego pod jego opiekę, choć i na tym poziomie istnieją rozbieżności interpretacyjne. Niemniej jednak będzie to bardziej nieprawidłowa realizacja orzeczenia o kontaktach niż faktyczny zakaz kontaktów. Ważne jest oczywiście, by wcześniej dyrektor szkoły lub przedszkola został poinformowany o istnieniu takiego postanowienia. W swojej pracy kuratora rodzinnego wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, gdy przedstawiciele szkół odmawiali rodzicowi uprawnionemu do kontaktów z dzieckiem prawa do informacji o małoletnim, o jego ocenach, zachowaniu, czy też przeprowadzanych diagnozach psychologicznych. Utożsamiano bowiem fakt ustalenia kontaktów z dzieckiem, z pozbawieniem lub ograniczeniem władzy rodzicielskiej. Podobne przypadki zdarzały się także w placówkach zdrowotnych, gdy uprawniony rodzic nie mógł dowiedzieć się, jaka była przyczyna wizyty lekarskiej jego dziecka. Dlatego też podkreślić należy, iż sądowe uregulowanie kontaktów z dzieckiem absolutnie nie oznacza pozbawienia, bądź ograniczenia władzy rodzicielskiej. Uprawniony rodzic ma wszelkie kompetencje wychowawcze, prawo do informacji o swoim dziecku z każdej instytucji, do której małoletni uczęszcza, o ile oczywiście sąd nie postanowi inaczej
Subskrybuj:
Posty (Atom)